§ Naprawa i wsparcie WWW

Coś nie działa na stronie kancelarii? Rozwiążę problem

Niedziałający formularz, spam, biały ekran, złośliwe oprogramowanie, wolne ładowanie, wygasły certyfikat. Niezależnie od tego, kto robił Państwa stronę i na jakim hostingu stoi. Jednorazowo albo ze stałym wsparciem.

Dowolna strona i hosting Awarie od ręki Bez umowy abonamentowej

Nie trzeba wiedzieć, co jest zepsute

Strona kancelarii jest narzędziem pracy. Kiedy przestaje działać, klient nie dzwoni z informacją, że formularz nie wysyła - po prostu wybiera następną kancelarię z listy. Nie muszą Państwo znać się na technologii ani szukać, kto to naprawi. Wystarczy opisać objaw.

DIAGNOSTYKA

Z czym zgłaszają się kancelarie

Proszę kliknąć objaw, który pasuje. Pod spodem jest to, co zwykle za nim stoi, i to, co sprawdzam w pierwszej kolejności. Jeżeli objawu nie ma na liście, i tak warto napisać.

Formularz nie dochodzi zapytania od klientów znikają

Co to zwykle znaczy

  • Serwer hostingu przestał wysyłać pocztę albo wiadomości lądują w spamie odbiorcy.
  • Wtyczka formularza po aktualizacji straciła konfigurację wysyłki.
  • Adres docelowy jest literówką albo skrzynka jest pełna.

Co sprawdzam najpierw

  • czy wiadomość w ogóle wychodzi z serwera (logi wysyłki)
  • czy trafia do folderu spam po stronie kancelarii
  • czy domena ma poprawne wpisy uwierzytelniające pocztę

zwykle ten sam dzień jednorazowo

Spam z formularza skrzynka zalewana śmieciami

Co to zwykle znaczy

  • Formularz nie ma żadnej ochrony i zbierają go automaty.
  • Ochrona jest, ale przestarzała i boty ją omijają.

Co sprawdzam najpierw

  • skąd przychodzą zgłoszenia i czy mają wspólny wzorzec
  • jaka ochrona jest dziś wpięta i czy w ogóle działa
  • czy da się odciąć automaty bez utrudniania kontaktu ludziom

zwykle ten sam dzień jednorazowo

Biały ekran strona przestała się otwierać

Co to zwykle znaczy

  • Aktualizacja wtyczki albo systemu wywróciła stronę.
  • Skończyło się miejsce na hostingu albo limit pamięci.
  • Ktoś zmienił plik konfiguracyjny i strona nie startuje.

Co sprawdzam najpierw

  • komunikat błędu w logach serwera - tam zwykle jest wprost przyczyna
  • czy istnieje kopia zapasowa, z której da się wrócić
  • co zmieniło się na stronie tuż przed awarią

awarię biorę od razu jednorazowo

Strona wolno się ładuje klient nie czeka, wychodzi

Co to zwykle znaczy

  • Nieprzygotowane zdjęcia - jedno na kilka megabajtów potrafi zatkać cały ekran.
  • Motyw i wtyczki ładują kilkadziesiąt plików, z których większość nie jest używana.
  • Hosting odpowiada wolno, zanim jeszcze cokolwiek zacznie się rysować.

Co sprawdzam najpierw

  • pomiar w narzędziu Google, osobno dla telefonu i komputera
  • ile trwa sama odpowiedź serwera, a ile składanie strony w przeglądarce
  • które elementy blokują pokazanie pierwszego ekranu

od kilku godzin do dwóch dni jednorazowo albo na stałe

Ostrzeżenie o zagrożeniu Google straszy klientów

Co to zwykle znaczy

  • Włamanie przez nieaktualną wtyczkę - najczęstsza droga, jaką widuję.
  • Wykradzione hasło do panelu albo do FTP.
  • Strona rozsyła spam albo przekierowuje część odwiedzających w inne miejsce.

Co sprawdzam najpierw

  • co dokładnie zgłasza Google Search Console
  • które pliki zostały podmienione i kiedy
  • czy sprawca nadal ma dostęp - bo samo sprzątnięcie nic nie da

zwykle 1-2 dni jednorazowo, potem zalecam stałe wsparcie

Wygasł certyfikat przeglądarka pisze „niebezpieczna"

Co to zwykle znaczy

  • Certyfikat wygasł i nie odnowił się automatycznie.
  • Strona działa na obu adresach naraz, a certyfikat obejmuje tylko jeden.

Co sprawdzam najpierw

  • datę ważności i to, czy odnawianie jest w ogóle włączone
  • czy wszystkie adresy strony są objęte certyfikatem
  • czy nie ma treści ładowanych po niezabezpieczonym połączeniu

zwykle kilka godzin jednorazowo

Strona zniknęła z Google nie ma jej w wynikach

Co to zwykle znaczy

  • Po przebudowie zmieniły się adresy podstron i stare przestały istnieć.
  • Strona została przypadkiem zablokowana przed wyszukiwarką - jedna linijka w pliku potrafi to zrobić.
  • Google widzi dwie wersje tej samej strony i nie wie, którą pokazać.

Co sprawdzam najpierw

  • czy Google w ogóle ma stronę w indeksie
  • co zgłasza Search Console i od kiedy
  • czy stare adresy przekierowują tam, gdzie powinny

diagnoza 1 dzień, skutki w Google tygodnie jednorazowo

Trzeba zmienić treść dane, cennik, zespół, podstrona

Co to zwykle znaczy

  • Nikt w kancelarii nie ma dostępu albo nie chce ryzykować zepsucia strony.
  • Poprzedni wykonawca przestał odpowiadać.

Co sprawdzam najpierw

  • co dokładnie ma się zmienić i gdzie jeszcze ta treść występuje
  • czy zmiana nie zepsuje adresu podstrony, która ma pozycje w Google

zwykle 1-2 dni robocze jednorazowo albo w ramach wsparcia

Diagnoza jest bezpłatna i niezobowiązująca. Wycenę podaję dopiero po niej, zanim cokolwiek zrobię.

§ Zanim Państwo napiszą

Pięć rzeczy, które można sprawdzić samodzielnie w trzy minuty

Żadna z nich nie wymaga wiedzy technicznej ani dostępu do panelu. Jeżeli któraś wypadnie źle, wiadomo już, od czego zacząć rozmowę.

1. Czy formularz naprawdę wysyła

Proszę wysłać przez własny formularz testową wiadomość i sprawdzić skrzynkę - także folder spam. Jeżeli nic nie przyszło w ciągu kilku minut, formularz nie działa i część zapytań przepada bez śladu.

2. Czy certyfikat jest ważny

W pasku adresu przy nazwie strony powinna być kłódka. Po kliknięciu widać datę ważności certyfikatu. Komunikat „połączenie nie jest prywatne" oznacza, że część odwiedzających w ogóle nie wejdzie na stronę.

3. Jak szybko strona otwiera się na telefonie

Proszę wpisać adres kancelarii w bezpłatnym narzędziu Google PageSpeed Insights i spojrzeć na wynik dla telefonu, nie dla komputera - to na telefonie wchodzi dziś większość osób.

4. Czy działają obie wersje adresu

Proszę wpisać adres raz z „www" i raz bez. Obie wersje powinny prowadzić w to samo miejsce. Jeżeli otwierają się jako dwie osobne strony, Google widzi dwie kopie i dzieli między nie pozycje.

5. Czy Google w ogóle widzi stronę

W wyszukiwarce proszę wpisać site: i zaraz po dwukropku adres kancelarii, bez spacji. Wynik pokaże podstrony, które Google ma w indeksie. Pusto albo bardzo mało - to jest problem sam w sobie.

§ Dowód, nie deklaracja

Szybkość to jedyna rzecz w tej rozmowie, którą można sprawdzić samemu w minutę

Mierzy ją bezpłatne narzędzie Google PageSpeed Insights, w skali od 0 do 100 punktów. Wpisują Państwo adres i po chwili widzą tę samą liczbę, którą widzę ja. Nie trzeba mi wierzyć na słowo ani znać się na technologii.

Trzy przykładowe pomiary sprzed mojej pracy i po niej, wykonane 4 lipca 2026 dla wersji na telefon: 62 → 100, 50 → 100 oraz 35 → 100 punktów.

Czego to nie dowodzi. Sto punktów nie oznacza wyższej pozycji w Google ani większej liczby zapytań. Szybkość jest warunkiem, nie przyczyną. Dowodzi jednego, sprawdzalnie: że strona nie odpada użytkownikowi na wolnym łączu, zanim się pokaże.

Gotowy raport PageSpeed dla tej strony →
A najlepiej od razu sprawdzić własną - wystarczy wpisać adres kancelarii w tym samym narzędziu.

§ Jak to wygląda

Cztery kroki, wycena zawsze przed pracą

  1. 1 Opis problemu Wystarczy zdanie i adres strony. Nie trzeba nazywać rzeczy fachowo ani wiedzieć, co jest zepsute - od tego jestem ja.
  2. 2 Bezpłatny przegląd Sprawdzam, co się dzieje: szybkość, certyfikat, formularz, błędy serwera, stan aktualizacji, widoczność w Google. Odpisuję, co znalazłem, prostym językiem.
  3. 3 Wycena przed pracą Podaję konkretną kwotę i termin, zanim cokolwiek zrobię. Jeżeli naprawa nie ma sensu ekonomicznego, mówię to wprost - patrz niżej.
  4. 4 Naprawa i potwierdzenie Robię, pokazuję efekt i mówię, co było przyczyną. Przy szybkości efekt sprawdzą Państwo sami w narzędziu Google, tym samym, którym mierzę.

Czego nie zrobię

  • Nie uzależnię pomocy od przeniesienia hostingu. Jeżeli hosting jest wąskim gardłem, powiem to - ale naprawę wykonam tam, gdzie strona stoi dziś.
  • Nie dołożę abonamentu do jednorazowej naprawy. Jednorazowe zlecenie kończy się fakturą i na tym koniec.
  • Nie ruszę treści merytorycznych bez akceptacji. Przy kancelarii to Państwo odpowiadają za każde zdanie na stronie, więc żadne nie zmieni się po cichu.
  • Nie będę łatał czegoś, czego nie warto łatać. Bywa, że naprawa kosztuje więcej niż nowa strona i za pół roku wraca ten sam problem. Wtedy to mówię, nawet kosztem zlecenia.

Wolą Państwo mieć spokój na stałe?

Zamiast czekać, aż coś przestanie działać, można przekazać stronę pod stałe wsparcie. Wtedy dbam o nią z wyprzedzeniem - aktualizacje, kopie, monitoring i bezpieczeństwo - a kancelaria ma jeden adres do wszystkiego. Zakres i stawkę ustalam indywidualnie, bez długich umów, niezależnie od tego, gdzie strona jest postawiona.

Aktualizacje

Bezpieczne aktualizacje systemu, wtyczek i motywu - zawsze z kopią zapasową przed zmianą.

Kopie zapasowe

Regularny backup całej strony i bazy. W razie awarii przywracam działającą wersję w kilka minut.

Monitoring dostępności

Automatyczny nadzór - gdy strona przestaje odpowiadać, wiem o tym, zanim zauważy to klient kancelarii.

Bezpieczeństwo

Zabezpieczenia, skanowanie i usuwanie złośliwego kodu. Strona zostaje czysta i zaufana.

Comiesięczny raport

Krótkie, zrozumiałe podsumowanie: co zrobiłem, co się działo ze stroną i jak działa.

Drobne zmiany treści

Bieżące poprawki - treść, zdjęcia, dane, godziny. Wystarczy napisać, co zmienić.

Norbert Majewski

Mają Państwo problem ze stroną albo chcą mieć spokój na stałe?

Wystarczy krótki opis tego, co się dzieje, albo sam adres strony. Zrobię bezpłatny przegląd i napiszę, co naprawić oraz ile to kosztuje. Odpowiadam zazwyczaj w ciągu godziny, najpóźniej do 24 godzin.

Opisz problem

✓ Bez zobowiązań   ✓ Odpowiedź zwykle w godzinę   ✓ 100% poufne

Jak działa cała droga od Google do telefonu  ·  Przebudowa istniejącej strony  ·  Nowa strona

§ FAQ

Najczęstsze pytania - problemy ze stroną

Pomoże Pan, nawet jeśli nie robił Pan mojej strony?

Tak. Zajmuję się dowolną stroną, niezależnie od tego, kto ją tworzył i na jakim hostingu stoi. Nie trzeba niczego przenosić ani zmieniać dostawcy, żeby rozwiązać problem.

Moja strona działa na WordPressie - czy się Pan tym zajmuje?

Tak. Obsługuję WordPressa, inne systemy oraz strony pisane ręcznie. Zgłoszenia od kancelarii dotyczą najczęściej właśnie WordPressa, więc jest to sytuacja, z którą pracuję rutynowo.

Jak szybko reaguje Pan na awarię?

Awarie, czyli biały ekran, niedziałający formularz, złośliwe oprogramowanie i wygasły certyfikat, biorę od razu. Zwykłe zmiany treści robię w ciągu jednego, dwóch dni roboczych.

Ile to kosztuje?

Jednorazową naprawę wyceniam po krótkim opisie problemu, zwykle jest to konkretna, niewielka kwota. Stałe wsparcie, czyli aktualizacje, kopie, monitoring i drobne zmiany, ustalam indywidualnie - zakres zależy od tego, na czym strona stoi i jak często się zmienia. Bez długich umów.

Czy muszę podpisywać długą umowę?

Nie. Jednorazowa naprawa to jednorazowa płatność. Stałe wsparcie można zakończyć w każdej chwili. Nie ma ukrytych kosztów ani zobowiązań na lata.

Czy muszę zmieniać hosting albo domenę?

Nie. Pracuję na tym, co jest. Jeżeli przy okazji okaże się, że to hosting jest wąskim gardłem, powiem wprost - ale to Państwa decyzja, nie warunek pomocy.

Czy naprawa szybkości poprawi pozycję w Google?

Nie w taki prosty sposób. Szybkość jest jednym z wielu sygnałów i sama z siebie nie wypozycjonuje strony - jest warunkiem, nie przyczyną. Naprawa daje natomiast rzecz sprawdzalną: strona przestaje odpadać osobom na wolnym łączu, zanim się pokaże.

Czy trzeba mieć umowę na pozycjonowanie, żeby zamówić samą naprawę?

Nie. Naprawa i optymalizacja są usługą osobną i jednorazową. Wykonuję je niezależnie od tego, czy będziemy współpracować dalej.

Co, jeśli naprawa się nie opłaca?

Wtedy to mówię. Bywa, że strona jest tak stara, że łatanie kosztuje więcej niż postawienie nowej i za pół roku wraca ten sam problem. Wolę stracić jedno zlecenie niż wystawić rachunek za pracę, która niczego nie zmieni na dłużej.

Czy dostanę dostęp do tego, co Pan zrobił?

Tak. Wszystkie dostępy zostają po stronie kancelarii, a po naprawie dostają Państwo opis tego, co było przyczyną i co zostało zmienione. Nie zostawiam nikogo w sytuacji, w której tylko ja wiem, jak działa jego strona.