§ Treści, blog i autorytet eksperta

Czy Google karze za treści prawnicze pisane przez AI?

Nie, Google nie karze treści prawniczych za sam fakt użycia AI, lecz treści bezwartościowe tworzone masowo (scaled content abuse). Liczy się jakość, E-E-A-T i redakcja przez prawnika.

Czy Google karze za treści prawnicze pisane przez AI? #

Google nie karze treści za to, że powstały z pomocą AI. Karze treści bezwartościowe tworzone masowo po to, by manipulować rankingiem. Regułą jest polityka scaled content abuse ogłoszona w marcu 2024 wraz z aktualizacją rdzenia (core update). W wyszukiwarce liczy się jakość i E-E-A-T, a nie narzędzie, którym powstał tekst.

To rozróżnienie jest kluczowe dla kancelarii. Sam ChatGPT nie jest problemem. Problemem jest publikowanie surowego, niesprawdzonego wydruku z modelu, zwłaszcza w tematach prawnych, które Google zalicza do kategorii YMYL (Your Money or Your Life), czyli treści wpływających na zdrowie, finanse i prawa czytelnika. Poniżej wyjaśniam, za co dokładnie Google obniża pozycje, jak używać AI bezpiecznie i dlaczego danych klientów nie wolno wpisywać do modeli.

Za co dokładnie Google obniża pozycje? #

Google obniża pozycje za brak wartości dla użytkownika, a nie za metodę produkcji tekstu. Od aktualizacji rdzenia z marca 2024 system Helpful Content jest częścią głównego algorytmu i ocenia całą domenę. Oznacza to, że wiele słabych stron potrafi obniżyć widoczność nawet dobrych artykułów w tej samej witrynie.

W oficjalnym stanowisku Google z marca 2024 czytamy, że działanie może dotknąć treści powielane na skalę bez względu na to, czy powstały przez automatyzację, pracę człowieka, czy ich kombinację. Po pełnym wdrożeniu (kwiecień 2024) Google raportowało około 45 procent mniej treści niskiej jakości i nieoryginalnych w wynikach. Nie ma tu osobnej kary za AI - jest kara za pustą treść.

Czym jest scaled content abuse i czy grozi kancelarii używającej AI? #

Scaled content abuse to masowe tworzenie stron głównie po to, by manipulować pozycjami, niezależnie od tego, czy pisze je człowiek, AI, czy scraper. Google wprowadziło i zaczęło egzekwować tę politykę już w marcu 2024, z pełnym wdrożeniem do 19 kwietnia 2024. Data 5 maja 2024 odnosi się do odrębnej polityki, nadużycia reputacji witryny (site reputation abuse), której Google dało okres przejściowy, a nie do scaled content abuse. Kancelarii publikującej kilka rzetelnych artykułów miesięcznie to zjawisko nie dotyczy.

Ryzyko dotyczy fabryk treści, które generują setki niemal identycznych podstron pod frazy lokalne bez realnej wartości. Jeśli publikujesz artykuł na temat, na którym się znasz, opisujesz konkretne stany faktyczne i powołujesz przepisy, jesteś po bezpiecznej stronie tej polityki. Więcej o sensownym tempie publikacji piszę w tekście czy warto prowadzić blog na stronie kancelarii.

Czy treści z ChatGPT mogą pozycjonować się wysoko w Google? #

Tak, treści z ChatGPT mogą zajmować wysokie pozycje, jeśli są pomocne, oryginalne i poprawne merytorycznie. Google oficjalnie ocenia jakość i przydatność, nie sposób powstania tekstu. Warunek jest jednak twardy: surowy wydruk z modelu rzadko wygrywa w tematach prawniczych, gdzie liczą się dokładność, doświadczenie i autorytet autora.

W praktyce wysoko rankują teksty, w których AI posłużyło jako szkielet, a prawnik dołożył wiedzę, przykłady spraw, aktualne przepisy i własny punkt widzenia. To właśnie te elementy tworzą sygnały E-E-A-T. Jak je zbudować, opisuję w artykule o tym, jak zbudować autorytet autora prawniczego.

Kiedy Google penalizuje treści tworzone przez sztuczną inteligencję? #

Google penalizuje treści AI wtedy, gdy służą głównie manipulacji rankingiem, a nie czytelnikowi. Typowy scenariusz to dziesiątki cienkich, powielonych stron publikowanych masowo bez wnoszenia wartości. Aktualizacja rdzenia z marca 2024 i zintegrowany z nią system Helpful Content oceniają całą domenę, więc nadmiar słabych tekstów ciągnie w dół także te dobre.

Sygnały ostrzegawcze to: treść, która tylko parafrazuje inne strony, brak własnych danych i doświadczenia, generyczne akapity pasujące do dowolnej kancelarii oraz publikacja bardzo dużej liczby artykułów w krótkim czasie bez wykazanej ekspertyzy. Każdy z tych elementów da się usunąć redakcją i selekcją tematów.

Czy AI napisze dobry artykuł prawniczy bez błędów merytorycznych? #

Nie, AI samodzielnie nie gwarantuje poprawnego artykułu prawniczego. Modele halucynują, mylą przepisy, powołują nieistniejące wyroki i nie znają najnowszych zmian prawa. W tematach YMYL, do których należy prawo, każdy numer artykułu, uchwały czy datę trzeba zweryfikować przed publikacją. AI traktuję jako szkic, nie jako źródło prawa.

Dlatego w treściach dla kancelarii pracuję dwuetapowo. AI przygotowuje strukturę i pierwszą wersję, a prawnik lub ja z prawnikiem weryfikujemy każdy konkret: podstawę prawną, aktualność przepisu, poprawność cytatu z orzeczenia. Błąd merytoryczny w artykule prawniczym to nie tylko ryzyko SEO, ale i ryzyko wizerunkowe wobec klienta, który zaufał ekspertowi.

Czy treści z ChatGPT są unikalne, czy inni dostaną taki sam tekst? #

Teksty z ChatGPT nie są dosłownie identyczne, bo model generuje odpowiedzi z pewną losowością. Na zbliżone prompty zwraca jednak bardzo podobne struktury, sformułowania i przykłady. Bez własnej wiedzy i danych powstaje treść generyczna, którą Google traktuje jako mało oryginalną, a konkurencja może wygenerować niemal to samo.

Unikalność w rozumieniu Google to nie tylko brak plagiatu, ale realna dodatkowa wartość: informacja, doświadczenie lub perspektywa, której nie ma na innych stronach. Właśnie tego modelowi brakuje z definicji, bo pisze na podstawie tego, co już istnieje. Twoje case studies, statystyki spraw i praktyczne wnioski są tym, czego AI nie skopiuje.

Czy treści AI trzeba redagować, żeby Google ich nie ukarał? #

Tak, treści AI trzeba redagować - to warunek, nie opcja. Redakcja przez prawnika usuwa błędy merytoryczne, dodaje doświadczenie, przykłady spraw i odwołania do przepisów, czyli elementy E-E-A-T. Dzięki temu tekst przestaje być generycznym wydrukiem z modelu, a staje się pomocną i oryginalną treścią, którą Google nagradza.

Mój roboczy proces redakcji treści AI dla kancelarii wygląda tak:

  1. Weryfikuję każdy konkret prawny (przepis, uchwała, wyrok, data) w wiarygodnym źródle - jeśli nie potwierdzę, usuwam lub piszę ogólniej.
  2. Dodaję doświadczenie autora: przykłady spraw (zanonimizowane), typowe błędy klientów, praktyczne wskazówki.
  3. Tnę generyczne akapaty, które pasowałyby do dowolnej kancelarii, i zastępuję je konkretem właściwym dla tej specjalizacji i miasta.
  4. Podpisuję tekst imieniem i nazwiskiem prawnika oraz biogramem, żeby Google i czytelnik widzieli realnego eksperta.

Czy można wpisywać poufne dane klientów do ChatGPT? #

Nie, nie wolno wpisywać poufnych danych klientów do ChatGPT. Adwokata i radcę prawnego wiąże tajemnica zawodowa, obowiązuje też RODO, a darmowy ChatGPT domyślnie wykorzystuje rozmowy do trenowania modeli. Prawnik korzystający z narzędzi AI od zewnętrznego dostawcy powinien zakładać, że ujawnia wszystko, co wpisze.

W praktyce oznacza to prostą zasadę: do tekstów na stronę podawaj modelowi wyłącznie dane ogólne i w pełni zanonimizowane. Realne akta, nazwiska, sygnatury spraw i szczegóły stanu faktycznego nie mogą opuszczać kancelarii. Warto wiedzieć, że konta biznesowe (ChatGPT Team, Enterprise) oraz dostęp przez API są domyślnie wyłączone z trenowania modeli, a w kontach osobistych trenowanie można wyłączyć w ustawieniach (Data Controls). Do treści marketingowych i tak najbezpieczniej jest po prostu nie wprowadzać żadnych danych objętych tajemnicą.

Jak bezpiecznie używać AI w treściach kancelarii? #

AI w treściach kancelarii jest bezpieczne, gdy służy jako narzędzie robocze, a nie autor publikujący bez nadzoru. Zasada jest jedna: model przyspiesza pisanie, ale odpowiedzialność merytoryczną i za tajemnicę zawodową ponosi prawnik. Przy takim podejściu nie grozi Ci ani kara od Google, ani naruszenie zasad etyki.

W treściach, które przygotowuję dla klientów, AI skraca czas powstania szkicu, ale każdy tekst przechodzi weryfikację prawną, redakcję pod E-E-A-T i podpis autora. Taki content jest częścią mojej stałej opieki SEO (pakiety Start, Standard i Premium, od 500 zł netto miesięcznie, ze stawką zależną od miasta i zakresu). Nie chodzi o produkcję dużej liczby stron, lecz o kilka rzetelnych tekstów, które realnie odpowiadają na pytania klientów i budują autorytet kancelarii.

Najczęściej zadawane pytania #

Czy Google karze za treści pisane przez AI? #

Nie, Google nie karze treści za sam fakt powstania z pomocą AI. Karze treści bezwartościowe tworzone masowo, by manipulować rankingiem - to polityka scaled content abuse z marca 2024. Tekst napisany z pomocą AI, ale zredagowany i merytorycznie poprawny, pozycjonuje się zupełnie normalnie.

Czy treści generowane przez ChatGPT mogą pozycjonować się wysoko w Google? #

Tak, treści z ChatGPT mogą zajmować wysokie pozycje, jeśli są pomocne, oryginalne i poprawne merytorycznie. Google ocenia jakość i E-E-A-T, nie narzędzie. Surowy, niesprawdzony wydruk z modelu rzadko wygrywa w tematach prawniczych (YMYL), gdzie liczą się dokładność i autorytet autora.

Kiedy Google penalizuje treści tworzone przez sztuczną inteligencję? #

Google penalizuje treści AI, gdy służą głównie manipulacji rankingiem: dziesiątki cienkich, powielonych stron bez wartości, publikowanych masowo. Aktualizacja rdzenia z marca 2024 i system Helpful Content oceniają całą domenę, więc wiele słabych tekstów obniża też pozycje tych dobrych.

Czy AI napisze dobry artykuł prawniczy bez błędów merytorycznych? #

Nie, AI samodzielnie nie gwarantuje poprawnego artykułu prawniczego. Modele halucynują, mylą przepisy, powołują nieistniejące wyroki i nie znają najnowszych zmian prawa. W tematach YMYL każdy numer artykułu, uchwały czy datę musi zweryfikować prawnik przed publikacją. AI to szkic, nie źródło prawa.

Czy treści z ChatGPT są unikalne, czy inni użytkownicy dostaną taki sam tekst? #

Teksty z ChatGPT nie są dosłownie identyczne, bo model generuje odpowiedzi losowo. Na podobne prompty daje jednak bardzo zbliżone struktury i sformułowania. Bez własnej wiedzy, danych i doświadczenia powstaje treść generyczna, którą Google traktuje jako mało oryginalną i słabo wyróżniającą kancelarię.

Czy treści AI trzeba redagować, żeby Google ich nie ukarał? #

Tak, treści AI trzeba redagować - to warunek, nie opcja. Redakcja przez prawnika usuwa błędy merytoryczne, dodaje doświadczenie, przykłady spraw i odwołania do przepisów, czyli elementy E-E-A-T. Dzięki temu tekst przestaje być generycznym wydrukiem, a staje się pomocną, oryginalną treścią, którą Google nagradza.

Czym jest scaled content abuse i czy grozi kancelarii używającej AI? #

Scaled content abuse to masowe tworzenie stron głównie po to, by manipulować pozycjami, niezależnie od tego, kto je pisze. Google wprowadziło politykę w marcu 2024. Kancelarii publikującej kilka rzetelnych, redagowanych artykułów miesięcznie to nie dotyczy - ryzyko dotyczy fabryk generujących setki pustych stron.

Czy można wpisywać poufne dane klientów do ChatGPT przy pisaniu treści na stronę? #

Nie, nie wolno wpisywać poufnych danych klientów do ChatGPT. Obowiązuje tajemnica adwokacka i radcowska oraz RODO, a darmowy ChatGPT domyślnie używa rozmów do trenowania modeli. Do tekstów na stronę podawaj wyłącznie dane ogólne i zanonimizowane; realne akta sprawy nigdy nie mogą opuścić kancelarii.

Norbert Majewski

Potrzebujesz pomocy?

Skonsultuj swoje SEO ze specjalistą.

Bezpłatna konsultacja

✓ Bez zobowiązań   ✓ Odpowiedź zwykle w godzinę   ✓ 100% poufne